Co zrobić, żeby pieniądze dały szczęście. 8 zaskakujących zasad od naukowców

szczęście
flickr.com/japanexperterna.se

Pieniądze dają szczęście czy nie dają? Pamiętam reportaż z „Wyborczej” – bohaterami byli młodzi ludzie, którzy postanowili na początku dorosłego życia: będziemy zarabiać, dużo zarabiać.

Pewna dziewczyna tłumaczyła mniej więcej tak: pieniądze może szczęścia nie dają, ale lepiej płakać w ferrari.

Otóż pieniądze mogą dać nie tylko wygodne życie i satysfakcję. Szczęście też. Trzeba tylko – przekonują badacze m. in. z Harvardu – wiedzieć, jak i na co je wydawać.

Tak, tak, szczęście jest na sprzedaż!

Chwyćcie zdrową przekąskę i przygotujcie się na niespodzianki!

Czytaj dalej

Przeczytaj zanim zaczniesz dietę, ćwiczenia lub zmianę złych nawyków. Będzie łatwiej

dietę

Fajna zachęta do odchudzania, nie? 😉

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Co to jest piekło? Każdy ma swoją odpowiedź – to może być też przepaść,  która oddziela to, co chcemy robić (nasze dobre intencje) od podjęcia akcji (a potem wytrwania).  To tam giną nasze pragnienia, żeby zacząć dietę, ćwiczenia, mniej palić lub pić alkoholu czy przestać tracić czas na bezmyślne dochodzenie do krańców Internetu.

Wyobraź sobie czego  można dokonać gdyby udało się przerzucić most, choćby linowy i chybotliwy, nad tą przepaścią.

Są sposoby, żeby ułatwić sobie zadanie. Nie, nie mam magicznej różdżki, nie studiowałem w Hogwarcie. Nie istnieje trik za pomocą, którego pozbędziesz się złych nawyków i z dnia na dzień przemienisz w superbohatera. Możesz za to wykorzystać … swoje słabości. Dzięki nim łatwiej zaczniesz dietę, ćwiczenia lub zmienisz złe nawyki.

Wiesz, co to są ustawienia domyślne? Kiedy instalujesz jakiś program na komputerze lub aplikację na smartfonie, producent przygotował ustawienia, które będą obowiązywały, jeśli świadomie nie wybierzesz inaczej. My też mamy swoje ustawienia domyślne.  To nawykowe, niemal automatyczne reakcje na różne bodźce.

Często ludzkim domyślnym ustawieniem jest lenistwo – zauważa ekonomista behawioralny Alain Samson.

Co to znaczy? Kiedy zastanawiamy się, co zrobić, często wybieramy opcję, która kosztuje nas mniej wysiłku. Jedni nazywają to lenistwem, inni inercją, a jeszcze inni tłumaczą, że mózg działa tak, żeby zużywać jak najmniej energii. Tak czy inaczej – zamiast zmagać się z naszą naturą, radzą ekonomiści behawioralni, wykorzystajmy ją.

(Przeczytaj więcej, jak na co dzień wykorzystać wrodzone „lenistwo)

Najpierw pokaże Ci garść przykładów, a potem zaproponuję, co możesz zrobić żeby zacząć dietę (lub po prostu jeść trochę lepiej), ćwiczenia lub zmienić złe  nawyki.

Czytaj dalej

Ćwiczenie silnej woli – praktyczny przewodnik jak to robić

Silna wola jest przereklamowana. Kropka. Nie rozkładajcie rąk mówiąc „gdybym tylko miał więcej silnej woli, to bym rzucił palenie, regularnie trenował, skończył z przesiadywaniem na Facebooku”. Zamiast polegać na samokontroli (co za nieciekawe słowo ;), lepiej – szybciej, łatwiej, skuteczniej – wypracować nawyki.

Oczywiście samokontrola też się przydaje. Jest dodatkowym ważnym narzędziem, którego użyjemy choćby po to, żeby powiedzieć „nie” słodyczom, które kuszą nas na stojaku przy sklepowej kasie. Ćwiczenie silnej woli to jedna z dziewięciu rzeczy, która według Heidi Grant Halvorson wyróżnia ludzi sukcesu spośród szarego tłumu. Czyli warto spróbować.

Jak to zrobić?

Silna wola to zdolność do samokontroli, umiejętność radzenia sobie z impulsami, zrezygnowania z natychmiastowej, chwilowej przyjemności żeby osiągnąć długoterminowe cele. Każde użycie silnej woli sprawia, że z kolejnym wyzwaniem trudniej się uporać. Nawet ukrywanie tego co myślimy o koledze idiocie z pracy kosztuje nas sporo wysiłku. Dlatego wieczorem, po ciężkim dniu w firmie, tak trudno oprzeć się chipsom przy oglądaniu telewizji, znaleźć motywację do zabawy z dzieckiem, a z treningu czy wykonania innej zaplanowanej rzeczy bywa krucho.

Czytaj dalej