Nieoczywiste i skuteczne metody żeby mieć motywacje

motywacje

teddy kelley/unsplash

Wiesz co to jest motywacyjne porno? Tak nazywam setki, tysiące memów i cytatów motywacyjnych wylewających się z sieci. To zazwyczaj fajne zdjęcie sportowca/wynalazcy/celebryty plus celna wypowiedź Alberta Einesteina, Winstona Churchilla lub innego Willa Smitha. Oglądasz obrazek czytasz cytat i natychmiast czujesz się lepiej.

„Tak, on ma racje!” – myślisz. Przez kilka chwil masz endorfinowego kopa. To zdecydowanie przyjemne uczucie.

Powiedz jednak z ręką na sercu: czy taki mem rzeczywiście zmobilizował Cie do działania? Czy podniosłeś tyłek z fotela, zamknąłeś laptopa i ruszyłeś do akcji? Zacząłeś uczyć się języka obcego, poszedłeś na kurs gotowania, wyszedłeś z domu poznać jakąś dziewczynę, napisałeś biznesplan, obdzwoniłeś dawno niewidzianych przyjaciół?

Przyznaje się bez bicia – nie przypominam sobie, żeby jakikolwiek cytat przynajmniej zachęcił mnie do działania.  Niestety.

Dlatego nie będę serwować Ci motywacyjnego porno. Zamiast niego przygotowałem dla Ciebie zestaw skutecznych choć nieoczywistych sposobów na to żebyś miał więcej chęci.


Daj mi pobrać ten wpis w wygodnym do czytania dokumencie!

autoresponder system powered by FreshMail
  1. Sprawdź: jesteś zmęczony czy zniechęcony

Dlaczego brak Ci motywacji? Nie zawsze musisz oglądać swoje życie pod mikroskopem, a odpowiedź i lekarstwo jest w zasięgu ręki. Przyjrzyj się temu co myślisz i jak się czujesz. Może po prostu spałeś zbyt krótko lub zamiast wartościowego jedzenia zapchałeś się fastfoodem?

Jednak brak chęci do działania może mieć mocne korzenie. Praca, którą wykonujesz owszem daj Ci jakieś pieniądze, ale jesteś wypalony i zniechęcony, a na samą myśl o kolejnym dniu w firmie masz dość.  Jesteś nią zniechęcony i czujesz się wypalony. Może wcale nie lubisz chodzić na siłownię, a do bieganie zmuszasz się?

Kiedy odpowiesz sobie – szczerze! – na to pytanie, łatwiej znajdziesz lekarstwo i sposób na znalezienie motywacji.

  1. Czemu potrzebujesz motywacji

Czy będzie Ci potrzebna motywacja żeby jechać z ukochaną osobą na dwa tygodnie wakacji na Bali? Uwielbiasz oglądać „Grę o tron” – zmuszasz się do obejrzenia kolejnego odcinka? Jesteś zapalonym kibicem piłkarskim – kto jest w stanie powstrzymać Cie od zobaczenia meczu z udziałem reprezentacji?

Jeśli robisz rzeczy, które kochasz, uwielbiasz, dają Ci satysfakcję, to zazwyczaj nie potrzebujesz nawet myśleć  o motywacji.

Dlatego staraj się zajmować sprawami, które rzeczywiście sprawiają Ci frajdę. Pozostałym mów „nie”, deleguj je, nie zawracaj sobie nimi głowę lub zaciśnij zęby i zrób jak najszybciej możesz.

Wiem, łatwo się mówi. A na stole leży plik rachunków za prąd, wodę i Internet. Kredyt na mieszkanie i samochód też się sam nie spłaci. Co robić kiedy w robocie czujesz się jak niewolnik na plantacji bawełny, ale nie chcesz lub nie możesz jej zmienić?

  1. Znajdź głębszy sens

Jeśli jesteś w stanie dostrzec  głębszy sens w tym co robisz w pracy, to wygrałeś!

Wolontariusz budujący studnie w Afryce z pewnością widzi cel w swojej pracy.  A człowiek całymi dniami przykręcający śrubki w fabryce? Niełatwa sprawa na pierwszy rzut oka.

Na pierwszy rzut oka, bo może się okazać, że ten pan czerpie prawdziwą satysfakcję z tego, że od jego pracy przy taśmie zależy bezpieczeństwo ludzi, którzy będą potem jeździli tym samochodem.

Czujesz, że twoja robota nie ma sensu? Możesz dalej się męczyć. Możesz spróbować ją zmienić. Możesz też spróbować zmienić sposób w jaki na nią patrzysz.

  1. A co z kaską?

Oczywiście musisz zarabiać godnie. Bez tego ani rusz.  To oczywista oczywistość jak mawiał klasyk. Choć okazuje się, że jeśli chodzi o wykonywanie zadań wymagających większego zaangażowania, wybiegających poza rutynę, pieniądze wcale nie są skuteczną motywacją.

Gaszą wewnętrzną motywację, zmniejszają wydajność, niszczą pomysłowość i wypierają dobre zachowania. Dają też więcej rzeczy na których nam nie zależy: zachęcają do nieetycznych postępków, tworzą uzależnienia i promują krótkowzroczność – wylicza Daniel Pink w świetnej książce „Drive: The Surprising Truth About What Motivates Us”.

Pieniądze lub inne „zewnętrzne” nagrody zadziałają przy prostych zadaniach lub/i na krótką metę. Natomiast nie dawaj innym marchewki (i sam się na niej nie skupiaj) jeśli chcesz z nich lub z siebie wykrzesać coś więcej.

  1. Liczy się Wspaniała Trójka

Jeśli nie pieniądze to co? Daniel Pink podkreśla: nie zabraknie Ci motywacji do tego co robisz, jeśli będziesz miał autonomię w działaniu, postarasz się o mistrzostwo i odnajdziesz większy cel.

Autonomia – to pragnienie żeby samemu kierować swoim życiem

Mistrzostwo – to pęd, żeby być coraz lepszym i lepszym w sprawach, które są dla nas ważne

Większy cel lub zamiar, przeznaczenie – tęsknota za robieniem czegoś co służy większej sprawie

(Przeczytaj o tym jak zaprząc Wspaniałą Trójkę do roboty)

  1. Co jest dla Ciebie ważne czyli nauka z „Chłopaki nie płaczą”

Pamiętne słowa Laski:

„…wystarczy że odpowiesz sobie na zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie: Co lubię w życiu robić, a potem zacznij to robić”.

I wszystko jasne.

motywacjaProfesorowie Amy Wrzesniewski i Barry Schwartz zbadali absolwentów słynnej szkoły oficerskiej  w West Point. Przyjrzeli się 11 320 kadetów. Co zauważyli? Zdecydowanie lepiej radzili sobie w wojsku młodzi ludzie dla których najważniejsze były czynniki wewnętrzne („służba dla kraju”) niż zewnętrzne („chcę mieć prestiżową robotę”) lub mieszane („chcę służyć krajowi i przy okazji skończyć fajną szkołę”).

Pomoc ludziom żeby skupili się na znaczeniu i wpływie jaki ma ich praca, a nie, powiedzmy na pieniądzach jakie przyniesie, może być najlepszym sposobem na poprawę nie tylko jakość ich pracy, ale także, choć może się to wydawać sprzeczne z intuicją, ich finansowego sukcesu – rekomendują Wrzesniewski i Schwartz.

Paradoksalnie, brak skupienia na nagrodzie, może przynieść Ci nie tylko głęboką satysfakcję, ale i zupełnie wymierne korzyści.

  1. Rób postęp w ważnej dla siebie sprawie

To według badaczy jeden z najlepszych sposobów żeby mieć motywację do działania.  Dlatego naucz się dostrzegać postępy w nauce, pracy, treningu.

Postaraj się nie zapominać o postępach. Np. jeśli trenujesz na siłowni lub odchudzasz się to przyda się tablica motywacji gdzie będzie mógł  przyczepić swoje coraz fajniejsze zdjęcia.

Ważne jest żebyś robił postępy w znaczącej dla Ciebie pracy. Nawet jeśli to niewielki postęp, czasem ledwo zauważalny lub banalny, to może dać Ci ogromny impuls, zwiększyć wewnętrzną motywację i przynieść wiele pozytywnych emocji – podkreśla Tim Pychyl w The Procrastinator’s Digest.

Często – może najczęściej – nie będą to wielkie przełomowe wydarzenia na miarę przebiegnięcia maratonu, napisania książki czy zdobycia posady dyrektora w wielkiej korporacji.

Dlatego:

  1. Skup się na małych zwycięstwach

To one dadzą Ci potężną motywację. Przyznaję: sam często je lekceważyłem zapatrzony w odległe cele. Dopiero później zacząłem cieszyć się z fajnego tytułu wymyślonego do artykułu, zgrabnej puenty do wpisu na blogu, dobrego jednego treningu przed maratonem.

Małe zwycięstwa często mają zaskakująco silny pozytywny, a małe przegrane zdumiewająco silny negatywny efekt – podkreśla Teresa Amabile z Harvardu w „The Progress Principle: Using Small Wins to Ignite Joy, Engagement, and Creativity at Work”.

Siłę małych zwycięstw odkryli np. pływacy startujący na olimpiadach – zamiast skupiać się na „Cholernie Wielkim Celu” czyli złotym medalu, koncentrują się na małych osiągalnych celach. Tak karmią swoją motywacje i pewność siebie.

  1. Działaj na krawędzi

Na krawędzi swoich możliwości. Jeśli będziesz poruszał się w strefie komfortu to łatwiej o nudę niż o motywację. Jeśli podejmiesz zbyt duże wyzwanie to przegrasz i ryzykujesz zniechęcenie.

Wyobraź sobie – jak radzi James Clear – że grasz w tenisa z 8 latkiem. To zbyt łatwe.  Teraz zobacz siebie w pojedynku z Agnieszką Radwańską.  Co za epickie lanie! I już po motywacji.

Porównaj te doświadczenia do gry w tenisa przeciwko komuś, kto jest równy tobie. Możesz zdobyć i stracić kilka punktów. Masz szansę na wygranie meczu, ale tylko jeśli naprawdę powalczysz. Koncentrujesz się, znika rozproszenie, zauważasz, że jesteś w pełni pochłonięty przez grę. Wyzwanie przed którym stoisz jest do ogarnięcia. Zwycięstwo nie jest gwarantowane, ale jest możliwe. Badacze dowiedli, że takie zadania dają największą szansę, że będziemy zmotywowani przez dłuższy czas – podkreśla Clear.

  1. Mierz postęp

Kiedy widzisz jak w tym momencie robisz postęp, to jest to niezwykle motywujące – podkreśla Clear.

Dlatego nastaw swój wewnętrzny radar na szybkie wyłapywanie informacji zwrotnej jaka pojawia się po twoich działaniach. W niektórych sytuacjach jest łatwiej – np. Robert Lewandowski natychmiast wie kiedy miał dobre podanie lub strzał – w innych trudniej o szybką ocenę. Spróbuj znaleźć odpowiednią metodę.

  1. Za cholerę nie mam motywacji

Wiesz dobrze, że tak bywa i to bez względu na to jak bardzo odpowiada Ci to czym się zajmujesz. Po prostu nie chce ci się robić. Kropka.

Co wtedy?

Możesz skorzystać z rady psychologa Olivera Burkemana. Nie czekaj na motywację, tylko działaj.  Lub inaczej: może brakować Ci motywacji, zauważysz to i po prostu zabierzesz się za zadania, które masz wykonać.

Jeśli potrafisz traktować myśli i emocje związane z odkładaniem jakiejś sprawy jak pogodę, która się zmienia, to zauważysz, że niechęć do pracy nie jest rzeczą, której trzeba się pozbyć lub zmienić w coś pozytywnego. Możesz z tym współegzystować. Zanotować  niechęć do pracy i pracować  tak czy siak  – radzi Burkeman.

(Przeczytaj więcej jak poradzić sobie z prokrastynacją)